sobota, 3 czerwca 2017

Książka Maja - Zbieracz Burz Tom I

Moc Burzyciela Światów, ocknęła się, zatliła, lecz nie wypełniła potęgą Pana. Nie znalazła ujścia od czasu starcia z Siewcą Wiatru. Aż do teraz...
Boże w Trójcy Jedyny!  
Czemuż znowu budzisz swego Anioła Zagłady?
Porywasz za naczynie gniewu. Kielich, który gdy pęknie, wyleje niszczycielską zawartość na każdą krainę Kosmosu. Każdą Istotę. Każde dziecię Twoje.
I stanie się koniec... I nicość...


Dalsze losy bohaterów serii Zastępy Anielskie Mai Lidii Kossakowskiej. Po wielkiej wojnie z Antykreatorem życie w Królestwie i Głębi toczy się dalej. Oczywiście nikt nadal nie podejrzewa, że Pan nie zasiada od wielu lat na swoim Niebieskim Tronie. Opuścił Królestwo, a władzę sprawuje tutaj Regent archanioł Gabriel wraz z pozostałymi Świetlistymi. Jednak pewnego dnia Pan (czy aby na pewno On?) przemawia do Daimona Freya - Abaddona, Burzyciela Światów, Tańczącego na Zgliszczach. Wyznacza mu zadanie, w które (aby nie spoilerować) nawet on sam z początku nie wierzy. Jednak przekonany o słuszności woli Pańskiej postanawia je wykonać. Zwierzając się ze swych zamiarów Gabrielowi zraża go do siebie. Regent Królestwa uznaje, że biednemu Daimonowi pomieszały się zmysły po strasznej walce z Cieniem. Michael jest natomiast przekonany, że Frey został przez Cień opętany. I tak powstaje spisek, który ma na celu ujęcie Freya i poddanie go leczeniu na tę okoliczność. Tknięty przeczuciem Abaddon odkrywa zamiary dotychczasowych przyjaciół i udaje mu się zbiec w ostatniej chwili. Od tego momentu jest najbardziej poszukiwanym osobnikiem w całym Niebie, Piekle, Ziemi czy Sferach Poza Czasem. Michał w swej zawziętości jest gotowy nawet zabić Daimona, takie też rozkazy dostają jego żołnierze. 

I tak zaczyna się tułaczka biednego Freya, który niezrozumiany przez współtowarzyszy wciąż dąży do wykonania swojego krwawego zadania. Wszyscy przeciw jednemu, odwraca się od niego nawet ukochana, która nie może odnaleźć w niezrozumiałym, nowym zachowaniu swojego dawnego Daimona. Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy do spisku przeciw niemu dołącza się stojący do tej pory na uboczu Lucyfer. Podpuszczony przez Michała ma zamiar bowiem wypuścić na Abaddona czystą śmierć, jaką jest Apolyon... I tym zamiarem kończy się tom pierwszy Zbieracza Burz.

Czytając ten tom szczerze przeżywałam żal i udrękę biednego Daimona. Jak prawdziwi przyjaciele mogli odwrócić się od niego? Zadanie, które postawił przed nim Pan jest szalone i w skutkach tragiczne, ale nie takim przeciwnościom losu stawiali czoła wspólnie, ramię w ramię. Wszystko potoczyło się nie tak jak trzeba, a wręcz dzieje się coraz gorzej. Z obawą sięgam po tom II, gdyż boję się kontunuacji. Naprawdę polubiłam postać Freya i szczerze szkoda mi go. Jest może zbyt uparty i dumny, ale czyż nie jego Jasność wyznaczyła do najwyższych zadań? Książka trzymała mnie w napięciu od początku do końca. Jak zwykle wspaniały styl pisarki sprawił, że czytanie było prawdziwą przyjemnością. Mam nadzieję, że również kolejny tom nie zawiedzie i na szczęśliwe rozwiązanie sprawy Abaddona. Biorę się więc za czytanie, a Wam polecam zapoznać się z serią.


12 komentarzy:

  1. Chętnie zapoznam się z ta serią, lubię książki tego typu :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie niestety nie przekonuje ta książka. Mam taką radę na przyszłość - może mniej pisz o fabule, a więcej o języku, styl, kreacji bohayerów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar zrobić takie podsumowanie po drugim tomie - ale dobre rady zawsze w cenie Olu ;) To już trzeci tom z tej samej serii, więc nie chciałam, aby przy każdej recenzji było to samo :D

      Usuń
    2. Skoro książka nie przekonuje , to po co w takim razie "więcej stylu"? tyle możemy przeczytać na okładce w księgarni :D

      Usuń
    3. Wolę raczej pisać więcej o swoich wrażeniach, czytając inne recenzję to najbardziej mnie przekonuje do przeczytania. Nie chciałam pisać sztampowej recenzji tej książki, jest ich od groma w internetach. ;)

      Usuń
  3. Jeju, kiedy ja dokończę Zastępy... xD
    Też polubiłam Freya <3 i teraz już się boję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bój się - to twardy facet :) Czy raczej anioł? :D Mam nadzieję, że wszystko potoczy się jak najlepiej dla niego.

      Usuń
  4. Mam w planach :) Nie wiem jak bardzo odległych czy bliskich ale kiedyś na pewno musze zabrać się za tą autorkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również odwlekałam lekturę książek tej autorki, a obecnie jest jedną z moich ulubionych. <3

      Usuń
  5. Hm, na razie tej serii podziękuję (i tak mam już bardzooo dużoooo książek do przeczytania xD zalegają mi w domu i nie mam na nie miejsca xD <3) Ale wydaje się ciekawa, także będę mieć ją na uwadze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, a stosy rosną zamiast się zmniejszać ;)

      Usuń

Książka Lipca - Konan Destylator

Jakub Wędrowycz to przerażający wiekowy ochlapus, wiejski egzorcysta, bimbrownik i kłusownik, porażający otoczenie wyglądem, zapachem i ...