Prosty Układ - K.A. Figaro

Lubię wyzwania czytelnicze, dlatego postanowiłam sięgnąć po gatunek, którego praktycznie na codzień nie czytam - jest to erotyka. W moje ręce trafiła książka K. A. Figaro pod tytułem Prosty Układ, opisywana jako Tętniaca dzikim erotyzmem opowieść o dwojgu ludzi z całkowicie różnych światów. Czy była tętniąca i czy porwał mnie ten romans? Zapraszam do przeczytania mojej recenzji.


Na początku opowieści spotykamy Łucję, która u kresu studiów zajmuje się głównie imprezowaniem. Piwo leje się nie tylko do kufli, ale po głowach i koszulkach, szalone party z równie szalonymi koleżankami.  Jest to postać, która od początku do końca mnie lekko irytuje. Chociaż pierwsze jej słowa we wstępie książki zintrygowały mnie:

Każdego dnia zastanawiałam się, w którym momencie zgubiłam sobie. Wydaje mi się, że nastąpiło to już w chwili, gdy go poznałam. Wałęsającą się duszę, którą zesłał mi Bóg... A może sam Lucyfer? Któryś z nich chciał, abym dowiedziała się, czym jest ból, namiętność i pożądanie.

...tak później jej wypowiedzi, przemyślenia, były na innym poziomie. Mam wrażenie, że w książce opowiada nie tyle studentka, co nastolatka, która ma problemy z odnalezieniem własnego ja. I dokładnie nie wie czego chce w życiu. Cóż, zdarza się w tym wieku.

Przejdźmy do Dymitra - nie mogę go rozgryźć - raz miły, opiekuńczy, szarmancki, a zaraz nachalna świnia, której tylko jedno w głowie. Mam wrażenie, że jest na skraju schizofrenii... Typowy przystojniak, który kobiet ma na pęczki, do tego bogaty - wydawałoby się, że książe z bajki.

Łucja na początku odpycha go, nazywa ogrem, ogólnie jest na nie. Ale chłopak robi wszystko, łącznie ze stalkingiem (śledzenie, smsy - to erotyczne, to groźby, ech...), aby nie dać się zapomnieć studentce. Udaje mu się, dziewczyna ciągle ma go w głowie, a jeszcze jej niezbyt mądre koleżanki ją nakręcają. W końcu po wielu podchodach i gdy Dymitr broni ją przed gwałtem, ta dwójka godzi się i oczywiście dochodzi do zbliżenia. Potem powinno być cudownie, ale nie do końca jest. I tak wpadamy w różne miłosne rozterki bohaterów. 

Przez chwilę zaczełam wątpić, że cokolwiek wydarzy się między nami. Na szczęście w końcu na swoich wargach poczułam namiętne i wilgotne usta mężczyzny. Poleciałam w górę, całe moje ciało doznawało wibracji, o których dawno zapomniało. Poddałam się chwili, której potrzebowałam.


Jak wspominałam wcześniej styl średnio mi się podobał, dialogi były dziwne, nie podobało mi się to ciągłe wymyślanie ksyw wszelkim bohaterom. Historia ma potencjał, ale to co powyżej zepsuło mi całą przyjemność czytania. Ogólnie jest to lekka lektura, szybko się czyta, myślę, że trafi do młodszych czytelniczek - np. w wieku głównej bohaterki Łucji. Nie wiem czy sięgnę po kolejny tom, który jest w przygotowaniu. Być może, ponieważ ksiażka kończy się tak, że jestem ciekawa co będzie dalej. 

Jeśli często czytacie i lubicie miłosne historie z erotyką w tle to polecam, jeśli nie jest to Wasz ulubiony gatunek to radzę się nad tym zastanowić. ;)
 

Komentarze

  1. Mam tę książkę na półce jednak na razie nie mam ochoty jej czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam przyjaciółkę Łucję, a książkę na pewno warto poczytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Szacunek za sięgniecie po coś totalnie nie w Twoim klimacie, chyba tez tak sprobuje żeby się (znowu) przekonać, ze mam racje i kryminały (nadal) mi się nie podobaja 😉 a jeśli chodzi o erotyki... zacznij od klasyki gatunku, czy „Sagi o ludziach lodu” 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tego żałuję, ale cóż - wyzwanie to wyzwanie :)

      Usuń
  4. Chętnie przeczytam po maturach!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Klimat takich powieści mnie nie przekonuje, wolę mocne i mroczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie nie jest mój ulubiony gatunek. Wolę kryminały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię tego typu gatunków książek. A jeszcze, jak piszesz, że potencjał historii został zmarnowany, chyba nie sięgnę po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tak to odebrałam, może komuś innemu się spodoba ;)

      Usuń
  8. Nie sięgam raczej po ten typ książek.

    OdpowiedzUsuń
  9. O to podobnie jak ja, nie przepadam za tym gatunkiem,, jednak zdążyło mi się taką książkę przeczytać. Ledwo ponad 100 stron, więc szybko poszło. Historie miłosne lubię,, ale zdecydowanie bardziej przepadam za kryminałami,raczej nie skorzystam. Dzięki za przybliżenie tej pozycji

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty